Suchar o podatkach. Podstawy podstaw dla laików

Nadszedł ten cudny czas, kiedy słońce zachodzi na najdalszym możliwym krańcu horyzontu i większość z nas odlicza dni do urlopu. W Kawiarni Podatkowej zawsze jest z tym problem, bo niełatwo się wstrzelić z terminem urlopu między wynagrodzenia, ZUS’y, dochodowy i VAT. Ale kilka dni upłynęło mi ostatnio błogo na plaży, a podróż pociągiem umożliwiła rozmyślania nad kolejnymi artykułami i kombinowaniem, jak tu przystępnie napisać o podatkach. Przystępnie, czyli o podstawach podstaw podatków, ich typach i rodzajach.
Temat przypomina co prawda suchary wojskowe, czerstwe i trudne do ugryzienia, którymi częstował mnie kuzyn, zawodowy żołnierz, więc pomyślałam, że przynajmniej jakiś wstęp na osłodę by się przydał. W pierwszym odruchu postanowiłam posłużyć się cytatem z felietonu Stanisława Mancewicza z najnowszego Tygodnika Powszechnego: „Postanowiliśmy sprawdzić się w łamaniu konwencji, tzn. napisać utwór międzygatunkowy z elementami relacji, na granicy humoreski i kazania” (felieton świetny – polecam).
Niestety kolejne próby zastąpienia słowa podatek – haraczem, daniną, kontrybucją lub okupem, spowodowały, że zrobiło się znacznie bliżej do „Ojca Chrzestnego” czyli filmu gangsterskiego niż do humoreski. Niechaj więc tym razem „suchar”, wszak wakacje przed nami.
Podatki. Dotyczą każdego z nas, bez względu na to, czy jesteśmy pracownikami, zleceniobiorcami, przedsiębiorcami, artystami. Podobno, poza śmiercią są jedyną pewną rzeczą, która nas w życiu spotka.

Urzędowa definicja brzmi:

„Podatkiem jest publicznoprawne, nieodpłatne, przymusowe oraz bezzwrotne świadczenie pieniężne na rzecz państwa.”

Groźne, nieuniknione, bolesne i, w dodatku, w naszym kraju działa często w jedną stronę – płacimy, ale od państwa otrzymujemy niewiele, np. kulawą tzw. służbę zdrowia i wiecznie reformowaną – bez większego przemyślenia – oświatę.

Podatki różnią się od siebie podmiotem opodatkowania (czyli kto jest opodatkowany), przedmiotem (czyli co podlega opodatkowaniu) oraz sposobem poboru podatku (czyli trybem i warunkami płatności). Aktualnie (stan na 28 maja 2017) w Polsce wyróżniamy kilkanaście rodzajów podatków. Większość spośród nich to podatki bezpośrednie, takie jak:

  1. podatek dochodowy od osób fizycznych (PIT),
  2. podatek dochodowy od osób prawnych (CIT),
  3. podatek od spadków i darowizn,
  4. podatek od czynności cywilnoprawnych,
  5. podatek rolny,
  6. podatek leśny,
  7. podatek od nieruchomości,
  8. podatek od środków transportowych,
  9. podatek tonażowy,
  10. podatek od wydobycia niektórych kopalin,
  11. zryczałtowany podatek od wartości sprzedanej produkcji (tzw. podatek od produkcji okrętowej).

a pozostałe to podatki pośrednie, takie jak:

  1. podatek od towarów i usług (VAT),
  2. podatek akcyzowy,
  3. podatek od gier.

Te, z którymi spotykamy się prowadząc działalność gospodarczą, to podatek dochodowy od osób fizycznych i VAT, o którym ostatnio głośno z powodu tzw. nieszczelności i nieudolnych prób naprawienia tego, czego wydawałoby się, zepsuć już bardziej nie sposób.

Z kolei sposób, w jaki się z naszymi podatkami spotykamy w życiu, zależy między innymi od sposobu naszego już istniejącego, bądź dopiero planowanego zawodowego funkcjonowania i o tym w artykule o rozpoczynaniu i organizowaniu działalności gospodarczej, nad którym intensywnie pracujemy.

Pozdrawiam,

Mirka.

P.S. Mam szczerą nadzieję, że choć część z Was, na tym sucharze, nie nadwyrężyła sobie uzębienia 😉